Ślub za granicą
Plaża zamiast sali. Kaplica nad morzem zamiast kościoła w rodzinnym mieście. Ceremonia o zachodzie słońca zamiast wieczornej dekoracji na sali weselnej w Polsce. Jeśli tak wygląda Wasz plan — zorganizuję go za Was, od pierwszego telefonu do ostatniego gościa na parkiecie.
Ślub za granicą to nie jest ślub w Polsce z dodatkowym biletem lotniczym. To osobny projekt: inny język, inni podwykonawcy, inne przepisy, zero możliwości „wpaść i sprawdzić na miejscu”. Większość par, które próbują ogarnąć to samodzielnie, w pewnym momencie trafia na ścianę — nie wie, komu zaufać, jak wygląda ślub kościelny lub cywilny za granicą od strony formalności, ani kto ma pilnować wszystkiego w dniu ceremonii, skoro nikt z rodziny nie zna miejscowych realiów. Ja to ogarniam za Was — i robię to od kuchni, nie z Pinterestu.
Dlaczego Marbella
Najwięcej ślubów za granicą organizuję właśnie w Marbelli i na Costa del Sol. Nie dlatego, że to modna lokalizacja — dlatego, że pracuję tam z ludźmi, których znam osobiście: salami, fotografami, kucharzami, kwiaciarniami, transportem. Mam nad tym pełną kontrolę, bo sprawdziłam ich w praktyce, a nie z rekomendacji w internecie.
To nie znaczy, że zamykam się na inne kierunki. Jeśli marzycie o ślubie we Włoszech, Grecji czy gdziekolwiek indziej — porozmawiajmy, sprawdzę, co mogę zorganizować i z kim. Ale jeśli zależy Wam na pewności, że każdy podwykonawca na miejscu naprawdę zrobi to, na co się umówił — Marbella to kierunek, w którym ogarniam wszystko sama, bez pośredników i niespodzianek.
Kameralny ślub za granicą — dla kilku osób
Jeśli marzycie o ślubie w wąskim gronie — Wy i garstka najbliższych — zajmuję się całością:
- transportem: lot i auto na miejscu,
- noclegiem dla Was i gości,
- formalnościami do ślubu kościelnego i cywilnego za granicą,
- dekoracją miejsca ceremonii i przyjęcia,
- atrakcjami i oprawą muzyczną.
Wy podejmujecie decyzje na etapie planowania. W dniu ślubu jesteście gośćmi na własnym weselu — resztę ogarniam ja.
Wesele za granicą dla większej liczby gości — nawet 100 osób
Mam też doświadczenie w organizacji wesel za granicą dla większej liczby gości — do 100 osób. Zakres jest taki sam jak przy kameralnej wersji, z jedną różnicą: dochodzi logistyka transferu dla wszystkich gości.
Tu macie dwie drogi. Albo ja organizuję transfer całej grupy — od lotniska po miejsce ceremonii i z powrotem — albo Wasi goście kupują bilety sami, a ja podpowiadam, jak zrobić to najsprawniej i najtaniej, żeby nikt nie utknął na lotnisku bez planu. Wybieracie wariant, który pasuje do budżetu i charakteru wesela.
Co dokładnie ogarniam
- Transport — loty i auto na miejscu, dla Was i (na życzenie) dla gości.
- Nocleg — dla pary młodej i gości, dopasowany do liczby osób i budżetu.
- Formalności ślubne za granicą — dokumenty do ślubu kościelnego i cywilnego, zgodnie z przepisami danego kraju.
- Podwykonawcy — sprawdzeni na miejscu: dekoratorzy, fotografowie, catering, muzyka.
- Dekoracje i atrakcje — dopasowane do miejsca i klimatu ceremonii.
- Koordynacja dnia ślubu — jeden telefon zamiast kilkunastu rozmów z usługodawcami w obcym języku.
Zminimalizowałam dla Was ilość pracy do jednej rzeczy: przyjemności z własnego wesela. Resztą zajmę się ja.
Dlaczego akurat ja?
14 lat pracowałam jako manager restauracji weselnej — od strony, której panna młoda nigdy nie widzi: kuchni, zaplecza, obsługi. Zorganizowałam i obsłużyłam około 600 wesel i przyjęć. Wiem, co potrafi pójść nie tak, zanim to się wydarzy — bo widziałam to wielokrotnie, tylko nie zawsze za granicą, gdzie stawka i dystans są większe.
Większość wedding plannerów zaczyna od estetyki: kolorystyki, dekoracji, Pinterestu. Ja zaczynam od logistyki — bo ładne wesele jest efektem dobrej organizacji, nie odwrotnie. Przy ślubie za granicą to różnica między pięknym zdjęciem a weselem, które faktycznie się odbyło bez chaosu.
Najczęstsze pytania o ślub za granicą
Czy da się wziąć ślub kościelny za granicą?
Tak — wymaga to dodatkowych formalności zależnych od kraju i diecezji. Sprawdzam to razem z Wami na etapie planowania, żebyście nie musieli szukać odpowiedzi sami.
A jeśli goście nie mówią w języku danego kraju?
Nie musicie się tym martwić. Rozmawiam z podwykonawcami na miejscu i koordynuję wszystko po polsku z Waszej strony.
Ile trwa organizacja ślubu za granicą?
Zależy od kierunku, terminu i liczby gości — im wcześniej zaczniemy, tym więcej opcji macie przy wyborze miejsca i podwykonawców. Najlepsze terminy w dobrych miejscach znikają z wyprzedzeniem, więc warto zacząć rozmowę odpowiednio wcześnie.
Ile to kosztuje?
Każdy ślub za granicą wyceniam indywidualnie — zależy od kierunku, liczby gości i zakresu (kameralne przyjęcie czy pełna organizacja z transferem dla stu osób). Napiszcie, co macie w głowie, a przygotuję konkretną wycenę.
Umówmy się na rozmowę
Macie już kierunek w głowie,
czy dopiero szukacie pomysłu — napiszcie do mnie.
Sprawdzimy razem, co da się zorganizować i od czego zacząć.
